|
braki w szkieletach - Kanada/USA
| 2008-04-08 10:03:09 |
braki w szkieletach - Kanada/USA |
Marcin Kuczera |
hej,
może nie do końca jest to problem Polskiego Internetu,
ale jednak w jakiś sposób się przekłada na to co zapewne się dzieje lub
będzie w przyszłości działo u nas.
http://noc.leon.com.pl/test/net-kanada-usa.jpg
Pozdrawiam,
Marcin
|
| 2008-04-08 13:41:55 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Domino, Otwock. |
Marcin Kuczera napisal:
> hej,
> może nie do końca jest to problem Polskiego Internetu,
> ale jednak w jakiś sposób się przekłada na to co zapewne się dzieje
> lub będzie w przyszłości działo u nas.
>
> http://noc.leon.com.pl/test/net-kanada-usa.jpg
>
Tu w podsumowaniu chodzi o monopol Rogers`a i Bell`a odcinajacy
klientow od obcych dostawcow VoD itp. IMHO
Tak wiec mozna spac spokojnie i czekac na FTTH i inwestycje
w szkielety operatorow :)
--
Pozdrawiam, Dominik.
|
| 2008-04-08 15:38:17 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Marcin Kuczera |
> Tu w podsumowaniu chodzi o monopol Rogers`a i Bell`a odcinajacy
> klientow od obcych dostawcow VoD itp. IMHO
oj, ale powiedz mi, dlaczego też oni tną ruch p2p w swoich szkieletach ?
Dlaczego chcą zacząć kasować za dodatkowe gigabity ?
Poprostu przychody nie są w stanie pokryć inwestycji w rozbudowe
szkieletów żeby każdemu było dobrze.
Więc albo klienci będą mniej ssać, albo zapłacą za extra wolumen ruchu.
Właściwie to 2gie jest hamulcem dla ssania.
Ale o co innego mi chodziło. Duży operator przyznał się do
kreatywnej polityki ruchu w sieci, a ilu się nie przyznało ?
Ilu u nas się nie przyznaje a tną w najlepsze ?
> Tak wiec mozna spac spokojnie i czekac na FTTH i inwestycje
> w szkielety operatorow :)
na to bym średnio liczył, przynajmniej u dużych.
Marcin
|
| 2008-04-08 17:58:05 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Any User |
>> Tu w podsumowaniu chodzi o monopol Rogers`a i Bell`a odcinajacy
>> klientow od obcych dostawcow VoD itp. IMHO
>
> oj, ale powiedz mi, dlaczego też oni tną ruch p2p w swoich szkieletach ?
> Dlaczego chcą zacząć kasować za dodatkowe gigabity ?
> Poprostu przychody nie są w stanie pokryć inwestycji w rozbudowe
> szkieletów żeby każdemu było dobrze.
> Więc albo klienci będą mniej ssać, albo zapłacą za extra wolumen ruchu.
> Właściwie to 2gie jest hamulcem dla ssania.
Ja kiedyś widziałem wewnętrzny dokument Netii, w którym była o tym mowa.
I w tym dokumencie było wprost napisane, że informacji o wycinaniu ruchu
p2p, a także ogólnym spowalnianiu "heavy-userów" (tak ich tam literalnie
określono) nie wolno rozpowszechniać (np. w taki sposób, w jaki to
właśnie czynię).
--
Zobacz, jak się pracuje w Google:
http://pracownik.blogspot.com |
| 2008-04-08 19:30:08 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Domino, Otwock. |
Marcin Kuczera napisal:
>
> oj, ale powiedz mi, dlaczego też oni tną ruch p2p w swoich
> szkieletach ? Dlaczego chcą zacząć kasować za dodatkowe gigabity ?
> Poprostu przychody nie są w stanie pokryć inwestycji w rozbudowe
> szkieletów żeby każdemu było dobrze.
> Więc albo klienci będą mniej ssać, albo zapłacą za extra wolumen
> ruchu. Właściwie to 2gie jest hamulcem dla ssania.
>
> Ale o co innego mi chodziło. Duży operator przyznał się do
> kreatywnej polityki ruchu w sieci, a ilu się nie przyznało ?
> Ilu u nas się nie przyznaje a tną w najlepsze ?
>
Wszyscy maja racje.
Telekom ma racje bo musi sprzedac swoje uslugi dodane,
naklada na nie wyzszy priorytet, na obcych dostawcow mniejszy priorytet.
Wycina p2p i pisze w umowie, ze na lajfboksa nie bedzie stosowany limit 90
GB :)
Dostawca tresci ma racje bo placi nie male pieniadze za styk
z telekomem a ten szejpuje mu ruch i priorytetyzuje?!
Klient ma racje bo on chce dostep do internetu i gowno go
obchodza problemy tych dwoch wyzej.
Ropa sie konczy, internet sie konczy. Chuck Norris wiedzial co
robi sciagajac wszystko na dyskietke :)
Soluszyn: Globalizacja!
>> Tak wiec mozna spac spokojnie i czekac na FTTH i inwestycje
>> w szkielety operatorow :)
>
> na to bym średnio liczył, przynajmniej u dużych.
>
TP testuje, Japonia juz ma, USA chce miec.
20 lat i po miedzi nie bedzie sladu :)
--
Pozdrawiam, Dominik.
|
| 2008-04-08 20:24:37 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Radosław_HORODNICZY |
Użytkownik "Domino, Otwock." napisał w wiadomości
news:ftga31$lmm$1@news.onet.pl...
>
> Marcin Kuczera napisal:
>>
>>
>> na to bym średnio liczył, przynajmniej u dużych.
>>
> TP testuje, Japonia juz ma, USA chce miec.
> 20 lat i po miedzi nie bedzie sladu :)
>
Snisz, przelicz sobie ilosc mieszkancow na km2
w takije japoniii i w polsce moze ci cos to uswiadomi,
zerknij tez sobie na wskazniki ekonomiczne japonii i polski :)))
moze za 100 lat ich podgonimy
|
| 2008-04-08 20:33:29 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Marcin Kuczera |
> Klient ma racje bo on chce dostep do internetu i gowno go
> obchodza problemy tych dwoch wyzej.
no ok, ale ja np osobiście wolał bym wiedzieć u jakiego dostawcy 200Mbitów
to 200Mbitów a nie jakiś groch z kapustą + wypełniacz..
>> na to bym średnio liczył, przynajmniej u dużych.
>>
> TP testuje, Japonia juz ma, USA chce miec.
> 20 lat i po miedzi nie bedzie sladu :)
noo, jeżeli tak defuniujemy czasoprzestrzeń to jak najbardziej ;-)
Marcin
|
| 2008-04-09 22:43:37 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Anna Sikora |
"Any User" napisał w wiadomości
news:ftg4md$2nst$2@opal.icpnet.pl...
> Ja kiedyś widziałem wewnętrzny dokument Netii, w którym była o tym mowa. I
> w tym dokumencie było wprost napisane, że informacji o wycinaniu ruchu
> p2p, a także ogólnym spowalnianiu "heavy-userów" (tak ich tam literalnie
> określono) nie wolno rozpowszechniać (np. w taki sposób, w jaki to właśnie
> czynię).
W zasadzie Netii mozna przypisac duzo roznych glupot
ale jesli cos widziales to mogla byc conajwyzej
analiza co mozna robic z ruchem p2p
- szkoda ze nie dodales konkluzji dokumentu, ze to
nieoplacalne przy takim poziomie pasm z bras-ow....
P/
|
| 2008-04-09 22:48:47 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Marcin Kuczera |
> W zasadzie Netii mozna przypisac duzo roznych glupot
> ale jesli cos widziales to mogla byc conajwyzej
> analiza co mozna robic z ruchem p2p
> - szkoda ze nie dodales konkluzji dokumentu, ze to
> nieoplacalne przy takim poziomie pasm z bras-ow....
być może,
jednak producenci routerów/BRASów produkują/zaczynają produkować
moduły hardware'owe do obsługi p2p.
Ot choćby taki www.redback.com - bardzo fajne routery i przy okazji niezłe
BRASy.
Nie sądze żeby powotem wytwarzania takich modułów były wolne moce
przerobowe bardzo kosztownych inżynierów...
Skoro takie coś jest, znaczy że ktoś za to zapłaci..
Skoro ktoś za to zapłaci, to znaczy że mu się opłaca..
Marcin
|
| 2008-04-09 23:02:06 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Lukasz Trabinski |
Marcin Kuczera wrote:
> jednak producenci routerów/BRASów produkują/zaczynają produkować
> moduły hardware'owe do obsługi p2p.
No i? Jeżeli ktoś tnie p2p, to robią to końcowi operatorzy, czyli kablówki,
sieci osiedlowe, czyli ci którym zależy aby ograniczyć zakupy na kolejne
gigabity, a nie ci, którym zależy na jak największej sprzedaży (gts,atman,
netia). Cięcie z poziomu takiego operatora, to byłby raczej strzał w kolano,
nie opłacalny na dłuższą metę, pomijając fakt średniej możliwości technicznej.
> Ot choćby taki www.redback.com - bardzo fajne routery i przy okazji niezłe
> BRASy.
Nie powalają na kolana. Może prezentacja wygląda fajnie i jest dobrze
zrobiona... ;)
--
ŁT
|
| 2008-04-09 23:05:08 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Lukasz Trabinski |
Marcin Kuczera wrote:
> Więc albo klienci będą mniej ssać, albo zapłacą za extra wolumen ruchu.
> Właściwie to 2gie jest hamulcem dla ssania.
Nie przesadzaj, dołożenie 2 gigabitu to nie jest jakiś duży koszt.
Raczej cena interfejsów 10Gbit/s może póki co troche odstraszać, ale
też to się powoli zmienia.
--
ŁT
|
| 2008-04-10 10:26:31 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
robert |
On 5768-08-04 23:05:08 +0200, Lukasz Trabinski
said:
>> Więc albo klienci będą mniej ssać, albo zapłacą za extra wolumen ruchu.
>> Właściwie to 2gie jest hamulcem dla ssania.
> Nie przesadzaj, dołożenie 2 gigabitu to nie jest jakiś duży koszt.
> Raczej cena interfejsów 10Gbit/s może póki co troche odstraszać, ale
> też to się powoli zmienia.
gorzej, gdy 10Gbit/s już nie wystarcza...
-j.
|
| 2008-04-10 11:52:27 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Lukasz Trabinski |
robert wrote:
> On 5768-08-04 23:05:08 +0200, Lukasz Trabinski
> said:
>
>>> Więc albo klienci będą mniej ssać, albo zapłacą za extra wolumen ruchu.
>>> Właściwie to 2gie jest hamulcem dla ssania.
>> Nie przesadzaj, dołożenie 2 gigabitu to nie jest jakiś duży koszt.
>> Raczej cena interfejsów 10Gbit/s może póki co troche odstraszać, ale
>> też to się powoli zmienia.
>
> gorzej, gdy 10Gbit/s już nie wystarcza...
To dokładasz drugi. :P
--
ŁT
|
| 2008-04-10 12:04:16 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
antispam_verox@bijspamera .veroxsystems.com (Verox) |
On Thu, 10 Apr 2008 10:26:31 +0200, robert napisał:
> On 5768-08-04 23:05:08 +0200, Lukasz Trabinski
> said:
>
>>> Więc albo klienci będą mniej ssać, albo zapłacą za extra wolumen ruchu.
>>> Właściwie to 2gie jest hamulcem dla ssania.
>> Nie przesadzaj, dołożenie 2 gigabitu to nie jest jakiś duży koszt.
>> Raczej cena interfejsów 10Gbit/s może póki co troche odstraszać, ale
>> też to się powoli zmienia.
>
> gorzej, gdy 10Gbit/s już nie wystarcza...
E tam, na InterTelecom ze 3 lata temu widziałem muxer DWDM firmy bodajże
lightstream, który wciska do 72x2.5Gbit/s w jedną pare włókien :-)
--
begin 755 signature.exe
[tomek kalety net] vy 73! de SP9UOB
Proud to be 100 percent microsoft free. op. Tomek |
| 2008-04-10 12:41:50 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Lukasz Trabinski |
Verox wrote:
>> gorzej, gdy 10Gbit/s już nie wystarcza...
>
> E tam, na InterTelecom ze 3 lata temu widziałem muxer DWDM firmy bodajże
> lightstream, który wciska do 72x2.5Gbit/s w jedną pare włókien :-)
No tak, ale musisz to później jakoś zakończyć w IP na routerze.
Niby są intefejsy 40Gbit/s, ale te, to rzeczywiście są drogie.
--
ŁT
|
| 2008-04-10 19:49:13 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Radosław_HORODNICZY |
Użytkownik "Lukasz Trabinski" napisał w
wiadomości news:ftjb24$n26$2@portraits.wsisiz.edu.pl...
> Marcin Kuczera wrote:
>> Więc albo klienci będą mniej ssać, albo zapłacą za extra wolumen ruchu.
>> Właściwie to 2gie jest hamulcem dla ssania.
>
> Nie przesadzaj, dołożenie 2 gigabitu to nie jest jakiś duży koszt.
> Raczej cena interfejsów 10Gbit/s może póki co troche odstraszać, ale
> też to się powoli zmienia.
>
Uwazasz ze dokladanie kolejnych linkow jest faktycznie dobrym
remedium na tego typu dolegliwosc ?
Policz sobie za taki operator X w kanadzie ma powiedzmy 1 mln klientow
z ktorych kazdy ma lacze powiedzmy 4-8Mb i z 5% z nich ma non stop
odpalone torrenty. To oni praktycznie wysyca ci wszystko
co bedziesz w stanie im dac :))) i do tego robia to czesto nieswiadomie.
Zwroc uwage tez ze tam lacza asymetryczne nie sa tak propagowane jak u nas,
a to jest wg ,mnie gwozd do trumny, bo koles ktory nawet w danej chwili
nie sciaga p2p, to wysyla pewnie na maxa itd...
IMHO to bardzo powazny proglem jesli chodzi o przyslosc sieci z dostepem
symetrycznym.
|
| 2008-04-10 19:52:46 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Marcin Kuczera |
>> jednak producenci routerów/BRASów produkują/zaczynają produkować
>> moduły hardware'owe do obsługi p2p.
>
> No i? Jeżeli ktoś tnie p2p, to robią to końcowi operatorzy, czyli
> kablówki,
> sieci osiedlowe, czyli ci którym zależy aby ograniczyć zakupy na kolejne
> gigabity, a nie ci, którym zależy na jak największej sprzedaży (gts,atman,
> netia). Cięcie z poziomu takiego operatora, to byłby raczej strzał w
> kolano,
> nie opłacalny na dłuższą metę, pomijając fakt średniej możliwości
> technicznej.
zgadza się, opłaca się tym którzy dostarczają do klientów końcowych..
Ale już Netia/GTS (multimo) i inni BSA - na łączach w kierunku BRASów jak
najbardziej.
>> Ot choćby taki www.redback.com - bardzo fajne routery i przy okazji
>> niezłe
>> BRASy.
>
> Nie powalają na kolana. Może prezentacja wygląda fajnie i jest dobrze
> zrobiona... ;)
a no widzisz, mam takowego (SE100) i sprawuje się bardzo dobrze.
Pi razy drzwi konstrukcja całej serii SE jest zbliżona do GSR12000
A z ciekawostek
- coś około1000 wirtualnych routerów
- 1.5Miliona tras, co umożliwia stworzenie kilku wirtualnych routerów BGP
(do takiego M7i wejdzie około 420tyś tras)
-pełen bras do 8k abonentów PPPoE, L2TP (do LLU ciekawe) oraz CLIPS
- NAT
I cena ciekawa jeżeli chodzi o funkcjonalność w porównaniu z M7i, interfejsy
znacznie tańsze.
Nie wspomne o tym że wydajność full wirespeed, bo np M7i ma tylko 3.2Gbit/s
full duplex, a SE100
6Gbit/s full duplex przy maksymalnym możliwym obłożeniu 6xGbit
2U szafy, 200W mocy pobiera..
Tyle reklamy, ale sprzęt naprawdę niezły.
Marcin
|
| 2008-04-10 21:18:14 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
robert |
On 5768-08-05 11:52:27 +0200, Lukasz Trabinski
said:
>>>> Więc albo klienci będą mniej ssać, albo zapłacą za extra wolumen ruchu.
>>>> Właściwie to 2gie jest hamulcem dla ssania.
>>> Nie przesadzaj, dołożenie 2 gigabitu to nie jest jakiś duży koszt.
>>> Raczej cena interfejsów 10Gbit/s może póki co troche odstraszać, ale
>>> też to się powoli zmienia.
>> gorzej, gdy 10Gbit/s już nie wystarcza...
> To dokładasz drugi. :P
już to przerabiałem ;P metoda kiss zawodzi...
-j.
|
| 2008-04-10 21:41:44 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Lukasz Trabinski |
robert wrote:
>>> gorzej, gdy 10Gbit/s już nie wystarcza...
>> To dokładasz drugi. :P
>
> już to przerabiałem ;P metoda kiss zawodzi...
Np. takie google też przerabia i póki co rozwiązaniem jest Nx10Gbit/s.
--
ŁT
|
| 2008-04-10 21:46:00 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Lukasz Trabinski |
Radosław HORODNICZY wrote:
> Policz sobie za taki operator X w kanadzie ma powiedzmy 1 mln klientow
> z ktorych kazdy ma lacze powiedzmy 4-8Mb i z 5% z nich ma non stop
> odpalone torrenty. To oni praktycznie wysyca ci wszystko
> co bedziesz w stanie im dac :))) i do tego robia to czesto nieswiadomie.
Pomiędzy cięciem userom p2p, a kasowaniem ich za przekroczenie limitów
transferów, wybrałbym to drugie.
--
ŁT
|
| 2008-04-10 22:23:28 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Marcin Kuczera |
>> Policz sobie za taki operator X w kanadzie ma powiedzmy 1 mln klientow
>> z ktorych kazdy ma lacze powiedzmy 4-8Mb i z 5% z nich ma non stop
>> odpalone torrenty. To oni praktycznie wysyca ci wszystko
>> co bedziesz w stanie im dac :))) i do tego robia to czesto nieswiadomie.
>
> Pomiędzy cięciem userom p2p, a kasowaniem ich za przekroczenie limitów
> transferów, wybrałbym to drugie.
no ja też.
I wydaje mi się że docelowo taki model może zostać z powrotem przywrócony
u nas.
Marcin
|
| 2008-04-10 22:38:22 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Any User |
>> Policz sobie za taki operator X w kanadzie ma powiedzmy 1 mln klientow
>> z ktorych kazdy ma lacze powiedzmy 4-8Mb i z 5% z nich ma non stop
>> odpalone torrenty. To oni praktycznie wysyca ci wszystko
>> co bedziesz w stanie im dac :))) i do tego robia to czesto nieswiadomie.
>
> Pomiędzy cięciem userom p2p, a kasowaniem ich za przekroczenie limitów
> transferów, wybrałbym to drugie.
A niby dlaczego? Pytam z perspektywy zwykłego użytkownika.
Przecież łączem może iść dużo innych dużych danych, nie tylko p2p.
--
Zobacz, jak się pracuje w Google:
http://pracownik.blogspot.com |
| 2008-04-10 23:41:17 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Lukasz Trabinski |
Any User wrote:
> A niby dlaczego? Pytam z perspektywy zwykłego użytkownika.>
> Przecież łączem może iść dużo innych dużych danych, nie tylko p2p.
Osobiście jestem przeciwnikiem degradowania jakiegoś specyficznego ruchu, a
innego nie. Przykładowo jeżeli chcesz zużyć więcej ciepłej wody pobieranej
z eletrkociepłowni, to jesteś rozliczany za metr sześcienny tejże wody, a nie
że operator wodociągowy czy inna spółdzielnia mieszkaniowa limituje ci dopływ
tejże.. Potrzebujesz więcej, płacisz więcej - prosta i jasna zasada.
--
ŁT
|
| 2008-04-10 23:43:56 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Any User |
>> A niby dlaczego? Pytam z perspektywy zwykłego użytkownika.>
>> Przecież łączem może iść dużo innych dużych danych, nie tylko p2p.
>
> Osobiście jestem przeciwnikiem degradowania jakiegoś specyficznego ruchu, a
> innego nie. Przykładowo jeżeli chcesz zużyć więcej ciepłej wody pobieranej
> z eletrkociepłowni, to jesteś rozliczany za metr sześcienny tejże wody, a nie
> że operator wodociągowy czy inna spółdzielnia mieszkaniowa limituje ci dopływ
> tejże.. Potrzebujesz więcej, płacisz więcej - prosta i jasna zasada.
Nie no, ja płacę za przepustowość, konkretnie za 6 Mbps. I jeśli płacę,
to chcę z tych 6 Mbps korzystać 24/7.
--
Zobacz, jak się pracuje w Google:
http://pracownik.blogspot.com |
| 2008-04-10 23:47:41 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Radosław_HORODNICZY |
Użytkownik "Any User" napisał w wiadomości
news:ftm1ms$27in$1@opal.icpnet.pl...
>>> A niby dlaczego? Pytam z perspektywy zwykłego użytkownika.> Przecież
>>> łączem może iść dużo innych dużych danych, nie tylko p2p.
>>
>> Osobiście jestem przeciwnikiem degradowania jakiegoś specyficznego ruchu,
>> a
>> innego nie. Przykładowo jeżeli chcesz zużyć więcej ciepłej wody
>> pobieranej
>> z eletrkociepłowni, to jesteś rozliczany za metr sześcienny tejże wody, a
>> nie
>> że operator wodociągowy czy inna spółdzielnia mieszkaniowa limituje ci
>> dopływ
>> tejże.. Potrzebujesz więcej, płacisz więcej - prosta i jasna zasada.
>
> Nie no, ja płacę za przepustowość, konkretnie za 6 Mbps. I jeśli płacę, to
> chcę z tych 6 Mbps korzystać 24/7.
>
Nie wiem czy mowisz to jako operato czy jako user,
zgodze sie z korzystaniem 24h/7 (na zasadzie chwilowego wysycenia),
ale faktyczne wysycenie tego 24h/7, to inernet by po prostu nie istnial.
|
| 2008-04-10 23:49:10 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Lukasz Trabinski |
Any User wrote:
> Nie no, ja płacę za przepustowość, konkretnie za 6 Mbps. I jeśli płacę,
> to chcę z tych 6 Mbps korzystać 24/7.
Płacisz za ściąganie czegoś z określoną (szybszą) prędkością, a nie za
wygenerowanie kilkuset Gigabitów ruchu. :)
--
ŁT
|
| 2008-04-10 23:50:33 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Lukasz Trabinski |
Radosław HORODNICZY wrote:
> Nie wiem czy mowisz to jako operato czy jako user,
> zgodze sie z korzystaniem 24h/7 (na zasadzie chwilowego wysycenia),
> ale faktyczne wysycenie tego 24h/7, to inernet by po prostu nie istnial.
Tak jak by nie istniały wodociągi, gdyby każdy użytkownik tegoż lał/zużywał
wodę non-stop.
--
ŁT
|
| 2008-04-10 23:57:02 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Any User |
>> Nie no, ja płacę za przepustowość, konkretnie za 6 Mbps. I jeśli
>> płacę, to chcę z tych 6 Mbps korzystać 24/7.
>>
> Nie wiem czy mowisz to jako operato czy jako user,
> zgodze sie z korzystaniem 24h/7 (na zasadzie chwilowego wysycenia),
> ale faktyczne wysycenie tego 24h/7, to inernet by po prostu nie istnial.
Jak to by nie istniał? A jak firma kupuje dostęp do światłowodu, to niby
po to, aby wysycać taką rurę tylko od czasu do czasu?
Jak najbardziej wysycam łącze 24/7 - może nie zawsze w 100%, ale zawsze
jest to przynajmniej kilkanaście procent, a często kilkadziesiąt.
--
Zobacz, jak się pracuje w Google:
http://pracownik.blogspot.com |
| 2008-04-10 23:58:15 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Any User |
>> Nie no, ja płacę za przepustowość, konkretnie za 6 Mbps. I jeśli płacę,
>> to chcę z tych 6 Mbps korzystać 24/7.
>
> Płacisz za ściąganie czegoś z określoną (szybszą) prędkością, a nie za
> wygenerowanie kilkuset Gigabitów ruchu. :)
A niby dlaczego? A za to płacą firmy za jakieś Polpaki itp.?
--
Zobacz, jak się pracuje w Google:
http://pracownik.blogspot.com |
| 2008-04-11 00:27:07 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Lukasz Trabinski |
Any User wrote:
>>> Nie no, ja płacę za przepustowość, konkretnie za 6 Mbps. I jeśli płacę,
>>> to chcę z tych 6 Mbps korzystać 24/7.
>>
>> Płacisz za ściąganie czegoś z określoną (szybszą) prędkością, a nie za
>> wygenerowanie kilkuset Gigabitów ruchu. :)
>
> A niby dlaczego? A za to płacą firmy za jakieś Polpaki itp.?
Powinien istnieć podział, do wyboru.
- płacisz więcej za prędkość per Mbit/s, ale nie masz limitów za ilość
przesłanych danych
- płacisz grosze za Mbit/s, ale masz limit danych, za przekroczenie których
płacisz ekstra.
lub też inne wariacje/promocje
- kupujesz film via Net dostajesz gratis 0,1Gbit/s gratis limitu :)
Na czymś operator musi zarabiać, nic nie ma za darmo.
--
ŁT
|
| 2008-04-11 09:19:12 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Marcin Kuczera |
>> Nie wiem czy mowisz to jako operato czy jako user,
>> zgodze sie z korzystaniem 24h/7 (na zasadzie chwilowego wysycenia),
>> ale faktyczne wysycenie tego 24h/7, to inernet by po prostu nie istnial.
>
> Jak to by nie istniał? A jak firma kupuje dostęp do światłowodu, to niby
> po to, aby wysycać taką rurę tylko od czasu do czasu?
oj, podzielmy sieci na klientów końcowych/indywidualnych i klientów
hurtowych.
To co opisałeś to klient hurtowy, zupełnie inna kategoria.
W tym przypadku im więcej weźmie, tym lepiej, bo płaci za każdy megabit.
> Jak najbardziej wysycam łącze 24/7 - może nie zawsze w 100%, ale zawsze
> jest to przynajmniej kilkanaście procent, a często kilkadziesiąt.
o, a Twój sąsiad wysyca swoje łącze wtedy kiedy Ty nie wysycasz..
Czujesz różnice ?
Marcin
|
| 2008-04-11 09:24:23 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Any User |
>> Jak to by nie istniał? A jak firma kupuje dostęp do światłowodu, to niby
>> po to, aby wysycać taką rurę tylko od czasu do czasu?
>
> oj, podzielmy sieci na klientów końcowych/indywidualnych i klientów
> hurtowych.
> To co opisałeś to klient hurtowy, zupełnie inna kategoria.
> W tym przypadku im więcej weźmie, tym lepiej, bo płaci za każdy megabit.
A ja niby nie płacę? Zeskanować może i udostępnić w sieci moją umowę?
>> Jak najbardziej wysycam łącze 24/7 - może nie zawsze w 100%, ale zawsze
>> jest to przynajmniej kilkanaście procent, a często kilkadziesiąt.
>
> o, a Twój sąsiad wysyca swoje łącze wtedy kiedy Ty nie wysycasz..
> Czujesz różnice ?
A tak, zgadza się. Ale to jest już kwestia złodziejstwa operatorów,
którzy każdy kupiony megabit sprzedają de facto wielokrotnie.
Nawet swego czasu zadawałem sobie trud pełnego wysycania łącza 24/7,
otwarcie informując na wewnętrznych grupach dyskusyjnych, iż robię to w
proteście przeciwko złodziejskiej polityce operatora - ale mi się już
znudziło.
--
Zobacz, jak się pracuje w Google:
http://pracownik.blogspot.com |
| 2008-04-11 09:28:12 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
K |
Any User pisze:
>>
>> o, a Twój sąsiad wysyca swoje łącze wtedy kiedy Ty nie wysycasz..
>> Czujesz różnice ?
>
> A tak, zgadza się. Ale to jest już kwestia złodziejstwa operatorów,
> którzy każdy kupiony megabit sprzedają de facto wielokrotnie.
>
> Nawet swego czasu zadawałem sobie trud pełnego wysycania łącza 24/7,
> otwarcie informując na wewnętrznych grupach dyskusyjnych, iż robię to w
> proteście przeciwko złodziejskiej polityce operatora - ale mi się już
> znudziło.
>
>
lol ? ...i na tym zakonczymy. |
| 2008-04-11 09:31:54 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Lukasz Trabinski |
Any User wrote:
> Nawet swego czasu zadawałem sobie trud pełnego wysycania łącza 24/7,
> otwarcie informując na wewnętrznych grupach dyskusyjnych, iż robię to w
> proteście przeciwko złodziejskiej polityce operatora - ale mi się już
> znudziło.
Rotfl. Szacunek, to naprawde przewrotne i perfidne bylo. Podejrzewam,
ze operator sie okrutnie przejal?
--
ŁT
|
| 2008-04-11 09:47:33 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Marcin Kuczera |
> A tak, zgadza się. Ale to jest już kwestia złodziejstwa operatorów, którzy
> każdy kupiony megabit sprzedają de facto wielokrotnie.
czekaj czekaj, to Co ty tu robisz ?
Idź na jakąś grupe dot. neostrady, bo tutaj to w większości złodzieje
lub pracownicy złodziei siedzą (jak np ja).
Marcin
|
| 2008-04-11 10:49:53 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Krzysztof Oledzki |
Any User wrote:
> >> A niby dlaczego? Pytam z perspektywy zwykłego użytkownika.>
> >> Przecież łączem może iść dużo innych dużych danych, nie tylko p2p.
> >
> > Osobiście jestem przeciwnikiem degradowania jakiegoś specyficznego ruchu, a
> > innego nie. Przykładowo jeżeli chcesz zużyć więcej ciepłej wody pobieranej
> > z eletrkociepłowni, to jesteś rozliczany za metr sześcienny tejże wody, a nie
> > że operator wodociągowy czy inna spółdzielnia mieszkaniowa limituje ci dopływ
> > tejże.. Potrzebujesz więcej, płacisz więcej - prosta i jasna zasada.
>
> Nie no, ja płacę za przepustowość, konkretnie za 6 Mbps. I jeśli płacę,
> to chcę z tych 6 Mbps korzystać 24/7.
Jak to się ma do twojej teori o uczciwości firm "z definicji",
ich dążeniu do maksymalizacji zysku oraz bezczelnemu okradaniu ich
przez kogokolwiek, kto wykorzystuje produkt/usługę niezgodnie
z pierwotnym założeniem producenta/dostawcy?
Pozdrawiam,
Krzysztof Oledzki
--
Krzysztof Olędzki
e-mail address: ole(a-t)ans(d-o-t)pl
Registered User: Linux - 189200, BSD - 51140
Nick Handles: KO60-RIPE, KO581 (Network Solutions) |
| 2008-04-11 10:52:55 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Krzysztof Oledzki |
Any User wrote:
> >> Jak to by nie istniał? A jak firma kupuje dostęp do światłowodu, to niby
> >> po to, aby wysycać taką rurę tylko od czasu do czasu?
> >
> > oj, podzielmy sieci na klientów końcowych/indywidualnych i klientów
> > hurtowych.
> > To co opisałeś to klient hurtowy, zupełnie inna kategoria.
> > W tym przypadku im więcej weźmie, tym lepiej, bo płaci za każdy megabit.
>
> A ja niby nie płacę? Zeskanować może i udostępnić w sieci moją umowę?
Poproszę.
> >> Jak najbardziej wysycam łącze 24/7 - może nie zawsze w 100%, ale zawsze
> >> jest to przynajmniej kilkanaście procent, a często kilkadziesiąt.
> >
> > o, a Twój sąsiad wysyca swoje łącze wtedy kiedy Ty nie wysycasz..
> > Czujesz różnice ?
>
> A tak, zgadza się. Ale to jest już kwestia złodziejstwa operatorów,
> którzy każdy kupiony megabit sprzedają de facto wielokrotnie.
Popatrz, to tak jak ze "złodziejstwem" firm produkujących oprogramowanie,
które każdą wyprodukowaną aplikację sprzedaje wielokrotnie.
> Nawet swego czasu zadawałem sobie trud pełnego wysycania łącza 24/7,
> otwarcie informując na wewnętrznych grupach dyskusyjnych, iż robię to w
> proteście przeciwko złodziejskiej polityce operatora - ale mi się już
> znudziło.
Inni userzy twojego łącza byli zadowoleni, że zdegradowałeś im jakość
połączenia?
Pozdrawiam,
Krzysztof Oledzki
--
Krzysztof Olędzki
e-mail address: ole(a-t)ans(d-o-t)pl
Registered User: Linux - 189200, BSD - 51140
Nick Handles: KO60-RIPE, KO581 (Network Solutions) |
| 2008-04-11 10:53:38 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Any User |
>> Nie no, ja płacę za przepustowość, konkretnie za 6 Mbps. I jeśli płacę,
>> to chcę z tych 6 Mbps korzystać 24/7.
>
> Jak to się ma do twojej teori o uczciwości firm "z definicji",
> ich dążeniu do maksymalizacji zysku oraz bezczelnemu okradaniu ich
> przez kogokolwiek, kto wykorzystuje produkt/usługę niezgodnie
> z pierwotnym założeniem producenta/dostawcy?
Akurat operatorzy lokalni najczęściej uczciwi nie są. Jak taki operator
kupuje od swojego dostawcy 1 megabit, to niech ten megabit sprzedaje
raz, a nie np. 50 razy, bo to jest fikcja.
--
Zobacz, jak się pracuje w Google:
http://pracownik.blogspot.com |
| 2008-04-11 10:54:58 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Any User |
>> Nawet swego czasu zadawałem sobie trud pełnego wysycania łącza 24/7,
>> otwarcie informując na wewnętrznych grupach dyskusyjnych, iż robię to w
>> proteście przeciwko złodziejskiej polityce operatora - ale mi się już
>> znudziło.
>
> Rotfl. Szacunek, to naprawde przewrotne i perfidne bylo. Podejrzewam,
> ze operator sie okrutnie przejal?
Nie przejął się w ogóle (przynajmniej publicznie). Przejęło się za to
kilku dyskutantów na grupie dyskusyjnej tego operatora.
Natomiast operator przynajmniej na mnie nie zarobił - a nawet ileś tam
stracił. I bardzo dobrze.
--
Zobacz, jak się pracuje w Google:
http://pracownik.blogspot.com |
| 2008-04-11 10:55:29 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Any User |
>> A tak, zgadza się. Ale to jest już kwestia złodziejstwa operatorów, którzy
>> każdy kupiony megabit sprzedają de facto wielokrotnie.
>
> czekaj czekaj, to Co ty tu robisz ?
> Idź na jakąś grupe dot. neostrady, bo tutaj to w większości złodzieje
> lub pracownicy złodziei siedzą (jak np ja).
Co nie oznacza, że nie mogą podjąć rzeczowej dyskusji, dlaczego ich
pracodawcy robią to, co robią.
--
Zobacz, jak się pracuje w Google:
http://pracownik.blogspot.com |
| 2008-04-11 10:58:46 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Any User |
>>> To co opisałeś to klient hurtowy, zupełnie inna kategoria.
>>> W tym przypadku im więcej weźmie, tym lepiej, bo płaci za każdy megabit.
>> A ja niby nie płacę? Zeskanować może i udostępnić w sieci moją umowę?
>
> Poproszę.
A poszukam wieczorem i zeskanuję (lub ostatecznie przepiszę). Nie ma sprawy.
>>>> Jak najbardziej wysycam łącze 24/7 - może nie zawsze w 100%, ale zawsze
>>>> jest to przynajmniej kilkanaście procent, a często kilkadziesiąt.
>>> o, a Twój sąsiad wysyca swoje łącze wtedy kiedy Ty nie wysycasz..
>>> Czujesz różnice ?
>> A tak, zgadza się. Ale to jest już kwestia złodziejstwa operatorów,
>> którzy każdy kupiony megabit sprzedają de facto wielokrotnie.
>
> Popatrz, to tak jak ze "złodziejstwem" firm produkujących oprogramowanie,
> które każdą wyprodukowaną aplikację sprzedaje wielokrotnie.
O nie. Firmy produkujące oprogramowania nie sprzedają samego
oprogramowania, tylko licencję na własność intelektualną. Takie coś z
definicji można sprzedawać wielokrotnie.
I popatrz jeszcze w ten sposób: producenci oprogramowania coś jednak
produkują. Lokalni operatorzy to tylko pośrednicy. Producent zawsze
powinien być inaczej traktowany, niż pośrednik.
>> Nawet swego czasu zadawałem sobie trud pełnego wysycania łącza 24/7,
>> otwarcie informując na wewnętrznych grupach dyskusyjnych, iż robię to w
>> proteście przeciwko złodziejskiej polityce operatora - ale mi się już
>> znudziło.
>
> Inni userzy twojego łącza byli zadowoleni, że zdegradowałeś im jakość
> połączenia?
No i właśnie w tym rzecz. Jak pośrednik kupuje megabit, to niech
sprzedaje megabit. A nie 50 wirtualnych megabitów.
--
Zobacz, jak się pracuje w Google:
http://pracownik.blogspot.com |
| 2008-04-11 11:07:43 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Sied@r |
Any User pisze:
>>>> To co opisałeś to klient hurtowy, zupełnie inna kategoria.
>>>> W tym przypadku im więcej weźmie, tym lepiej, bo płaci za każdy
>>>> megabit.
>>> A ja niby nie płacę? Zeskanować może i udostępnić w sieci moją umowę?
>>
>> Poproszę.
>
> A poszukam wieczorem i zeskanuję (lub ostatecznie przepiszę). Nie ma
> sprawy.
>
>>>>> Jak najbardziej wysycam łącze 24/7 - może nie zawsze w 100%, ale
>>>>> zawsze jest to przynajmniej kilkanaście procent, a często
>>>>> kilkadziesiąt.
>>>> o, a Twój sąsiad wysyca swoje łącze wtedy kiedy Ty nie wysycasz..
>>>> Czujesz różnice ?
>>> A tak, zgadza się. Ale to jest już kwestia złodziejstwa operatorów,
>>> którzy każdy kupiony megabit sprzedają de facto wielokrotnie.
>>
>> Popatrz, to tak jak ze "złodziejstwem" firm produkujących oprogramowanie,
>> które każdą wyprodukowaną aplikację sprzedaje wielokrotnie.
>
> O nie. Firmy produkujące oprogramowania nie sprzedają samego
> oprogramowania, tylko licencję na własność intelektualną. Takie coś z
> definicji można sprzedawać wielokrotnie.
>
> I popatrz jeszcze w ten sposób: producenci oprogramowania coś jednak
> produkują. Lokalni operatorzy to tylko pośrednicy. Producent zawsze
> powinien być inaczej traktowany, niż pośrednik.
>
>>> Nawet swego czasu zadawałem sobie trud pełnego wysycania łącza 24/7,
>>> otwarcie informując na wewnętrznych grupach dyskusyjnych, iż robię to
>>> w proteście przeciwko złodziejskiej polityce operatora - ale mi się
>>> już znudziło.
>>
>> Inni userzy twojego łącza byli zadowoleni, że zdegradowałeś im jakość
>> połączenia?
>
> No i właśnie w tym rzecz. Jak pośrednik kupuje megabit, to niech
> sprzedaje megabit. A nie 50 wirtualnych megabitów.
>
>
Wiesz ile bys placil za taka usluge ?
Nie wiem czy stojac przed wyborem np. 6Mb/s za 60 zl, a 6Mb/s za 1200 zł
- czy wybralbys to drugie.
Bo niestety mniej wiecej takie sa roznice w sieciach z gwarantowanych,z
nie overbookowanym pasmem.
Wiec zabierz swoje smutki ze soba.
Bo to co tam sobie pod nosem przemyslales nie do konca wiaze sie z realiami.
Kazdy chetnie by sprzedawal tak jak ty mowisz - tylko kto w tych cenach
kupi takie lacza do domu.
Zaloz firmie i dzialaj tak jak uwazasz - daj znac za jakis czas jak ci
idzie interes.
D. |
| 2008-04-11 11:20:50 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Przemysław_Gubernat |
Any User pisze:
>>> Nie no, ja płacę za przepustowość, konkretnie za 6 Mbps. I jeśli
>>> płacę, to chcę z tych 6 Mbps korzystać 24/7.
>>
>> Jak to się ma do twojej teori o uczciwości firm "z definicji",
>> ich dążeniu do maksymalizacji zysku oraz bezczelnemu okradaniu ich
>> przez kogokolwiek, kto wykorzystuje produkt/usługę niezgodnie
>> z pierwotnym założeniem producenta/dostawcy?
>
> Akurat operatorzy lokalni najczęściej uczciwi nie są. Jak taki operator
> kupuje od swojego dostawcy 1 megabit, to niech ten megabit sprzedaje
> raz, a nie np. 50 razy, bo to jest fikcja.
>
>
Tia.... 2000 klientów wykupione przez nich przepustowość idzie w Gigabity,
sumaryczne wykorzystanie łącza oscyluje ok. 100Mbit, kupione od dostawców ok.
160Mbit czy to jest uczciwe ?? A może "okradamy" klientów ??
--
[WRC] Biały Scenic 2000 1,9 dTI
CB: Intek M-490 + ML 145
+-=-=-=-=-=-=-=- Przemysław Gubernat -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-+
| _API Internet_ A. Stolarczyk i P. Gubernat Spółka Jawna |
+-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-+ |
| 2008-04-11 11:26:40 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Robert Rędziak |
On Fri, 11 Apr 2008 10:55:29 +0200, Any User wrote:
> Co nie oznacza, że nie mogą podjąć rzeczowej dyskusji, dlaczego ich
> pracodawcy robią to, co robią.
Kup sobie łącze operatorskie do domu i wtedy będziesz mógł
powiedzieć, że masz dla siebie, tylko dla siebie i wyłącznie dla
siebie X Mbps. I będziesz mógł je wysycać do woli.
Tylko nie pociągaj noskiem, jaki to jesteś biedny i Cię nie
stać...
r.
--
_________________________________________________________________
robert rędziak mailto:spambox-at-supersonic-dot-plukwa-dot-net
zmien kreseczkę na kropeczkę: http://forum-subaru.pl
I hope they don't fart at Greenpeace. That's bad for Gaia. |
| 2008-04-11 12:55:48 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
bofh@nano.pl |
Any User napisał(a):
>>> Nawet swego czasu zadawałem sobie trud pełnego wysycania łącza 24/7,
>>> otwarcie informując na wewnętrznych grupach dyskusyjnych, iż robię to
>>> w proteście przeciwko złodziejskiej polityce operatora - ale mi się
>>> już znudziło.
>>
>> Inni userzy twojego łącza byli zadowoleni, że zdegradowałeś im jakość
>> połączenia?
>
> No i właśnie w tym rzecz. Jak pośrednik kupuje megabit, to niech
> sprzedaje megabit. A nie 50 wirtualnych megabitów.
>
>
Popatrz jacy złodzieje ci zarządcy autostrad. Autostrada ma 4 pasy, a wpuszczają tam tysiąc
samochodów i od każdego biorą opłatę za przejazd. Przecież dla każdego powinien być osobny pas!
wer |
| 2008-04-11 13:01:49 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Krzysztof Oledzki |
Any User wrote:
> >>>> Jak najbardziej wysycam łącze 24/7 - może nie zawsze w 100%, ale zawsze
> >>>> jest to przynajmniej kilkanaście procent, a często kilkadziesiąt.
> >>> o, a Twój sąsiad wysyca swoje łącze wtedy kiedy Ty nie wysycasz..
> >>> Czujesz różnice ?
> >> A tak, zgadza się. Ale to jest już kwestia złodziejstwa operatorów,
> >> którzy każdy kupiony megabit sprzedają de facto wielokrotnie.
> >
> > Popatrz, to tak jak ze "złodziejstwem" firm produkujących oprogramowanie,
> > które każdą wyprodukowaną aplikację sprzedaje wielokrotnie.
>
> O nie. Firmy produkujące oprogramowania nie sprzedają samego
> oprogramowania, tylko licencję na własność intelektualną.
A nośnik? Instukcja?
> Takie coś z definicji można sprzedawać wielokrotnie.
Chyba, że z definicji nie można.
> I popatrz jeszcze w ten sposób: producenci oprogramowania coś jednak
> produkują. Lokalni operatorzy to tylko pośrednicy.
Tak zupełnie bezinwestycyjnie i bezobsługowo prawda?
> Producent zawsze
> powinien być inaczej traktowany, niż pośrednik.
Ty no... a kto produkuje ten "internet"?
> >> Nawet swego czasu zadawałem sobie trud pełnego wysycania łącza 24/7,
> >> otwarcie informując na wewnętrznych grupach dyskusyjnych, iż robię to w
> >> proteście przeciwko złodziejskiej polityce operatora - ale mi się już
> >> znudziło.
> >
> > Inni userzy twojego łącza byli zadowoleni, że zdegradowałeś im jakość
> > połączenia?
>
> No i właśnie w tym rzecz. Jak pośrednik kupuje megabit, to niech
> sprzedaje megabit. A nie 50 wirtualnych megabitów.
Jest i taka usługa, tylko że wtedy megabit kosztuje stosownie
więcej. Jak potrzebujesz, to kup ją zamiast płakać.
Pozdrawiam,
Krzysztof Oledzki
--
Krzysztof Olędzki
e-mail address: ole(a-t)ans(d-o-t)pl
Registered User: Linux - 189200, BSD - 51140
Nick Handles: KO60-RIPE, KO581 (Network Solutions) |
| 2008-04-11 13:03:42 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Krzysztof Oledzki |
bofh@nano.pl wrote:
> Any User napisał(a):
>
> >>> Nawet swego czasu zadawałem sobie trud pełnego wysycania łącza 24/7,
> >>> otwarcie informując na wewnętrznych grupach dyskusyjnych, iż robię to
> >>> w proteście przeciwko złodziejskiej polityce operatora - ale mi się
> >>> już znudziło.
> >>
> >> Inni userzy twojego łącza byli zadowoleni, że zdegradowałeś im jakość
> >> połączenia?
> >
> > No i właśnie w tym rzecz. Jak pośrednik kupuje megabit, to niech
> > sprzedaje megabit. A nie 50 wirtualnych megabitów.
> >
> >
> Popatrz jacy złodzieje ci zarządcy autostrad. Autostrada ma 4 pasy, a wpuszczają tam tysiąc
> samochodów i od każdego biorą opłatę za przejazd. Przecież dla każdego powinien być osobny pas!
Nie znasz się, oni sprzedają licencje na właśność intelektualną, jaką jest
przejazd ich autostradą. ;) To "z definicji" można sprzedawać wielokrotnie.
Pozdrawiam,
Krzysztof Oledzki
--
Krzysztof Olędzki
e-mail address: ole(a-t)ans(d-o-t)pl
Registered User: Linux - 189200, BSD - 51140
Nick Handles: KO60-RIPE, KO581 (Network Solutions) |
| 2008-04-11 13:07:28 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Krzysztof Oledzki |
Any User wrote:
> >> Nie no, ja płacę za przepustowość, konkretnie za 6 Mbps. I jeśli płacę,
> >> to chcę z tych 6 Mbps korzystać 24/7.
> >
> > Jak to się ma do twojej teori o uczciwości firm "z definicji",
> > ich dążeniu do maksymalizacji zysku oraz bezczelnemu okradaniu ich
> > przez kogokolwiek, kto wykorzystuje produkt/usługę niezgodnie
> > z pierwotnym założeniem producenta/dostawcy?
>
> Akurat operatorzy lokalni najczęściej uczciwi nie są.
Są uczciwi niejako z definicji. Inaczej żadna z gazet
nie zamieściłaby ich ogłoszeń (przez niektórych zwanych błędnie
reklamami).
> Jak taki operator
> kupuje od swojego dostawcy 1 megabit, to niech ten megabit sprzedaje
> raz, a nie np. 50 razy, bo to jest fikcja.
To byłoby nieuczciwe względem akcjonariuszy i właścicieli, bo
podpada pod rażącą niegospodarność. Byłoby to zatem
okradanie właściciela. Powinno za to karać chłostą, zarówno
pomysłodawcę jak i wykonawcę takiego występku.
Pozdrawiam,
Krzysztof Oledzki
--
Krzysztof Olędzki
e-mail address: ole(a-t)ans(d-o-t)pl
Registered User: Linux - 189200, BSD - 51140
Nick Handles: KO60-RIPE, KO581 (Network Solutions) |
| 2008-04-11 14:06:09 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
bofh@nano.pl |
Krzysztof Oledzki napisał(a):
> Any User wrote:
>>>> Nie no, ja płacę za przepustowość, konkretnie za 6 Mbps. I jeśli płacę,
>>>> to chcę z tych 6 Mbps korzystać 24/7.
>>> Jak to się ma do twojej teori o uczciwości firm "z definicji",
>>> ich dążeniu do maksymalizacji zysku oraz bezczelnemu okradaniu ich
>>> przez kogokolwiek, kto wykorzystuje produkt/usługę niezgodnie
>>> z pierwotnym założeniem producenta/dostawcy?
>> Akurat operatorzy lokalni najczęściej uczciwi nie są.
>
> Są uczciwi niejako z definicji. Inaczej żadna z gazet
> nie zamieściłaby ich ogłoszeń (przez niektórych zwanych błędnie
> reklamami).
>
>> Jak taki operator
>> kupuje od swojego dostawcy 1 megabit, to niech ten megabit sprzedaje
>> raz, a nie np. 50 razy, bo to jest fikcja.
>
> To byłoby nieuczciwe względem akcjonariuszy i właścicieli, bo
> podpada pod rażącą niegospodarność. Byłoby to zatem
> okradanie właściciela. Powinno za to karać chłostą, zarówno
> pomysłodawcę jak i wykonawcę takiego występku.
Wiesz, zawsze może obniżyć koszty działalności zatrudniając studentów po 1500zł, będą nosić bity w
wiaderkach :)
wer |
| 2008-04-11 14:28:31 |
Re: braki w szkieletach - Kanada/USA |
Piotr Suchowski |
Any User pisze:
> No i właśnie w tym rzecz. Jak pośrednik kupuje megabit, to niech
> sprzedaje megabit. A nie 50 wirtualnych megabitów.
Proponuje byś zamiast telekomunikacją zajął się energetyką, lub wodociągami. Tam to są
dopiero złodzieje z taki overbookingiem o jakim ci się nie śniło.
--
pgp: 0x5E1F9631
jid: format@jid.pl
Facsimile Optimized for Rational Mathematics and Accurate Troubleshooting |
|