|
Funt tanieje, 10 kwietnia Bank of England obnizy stopy o 0,25 punktu
| 2008-04-07 02:50:29 |
Funt tanieje, 10 kwietnia Bank of England obnizy stopy o 0,25 punktu |
Darius |
W UK wielkie problemy z kredytami hipotecznymi, stopy obnizone a
oprocentowanie hipotek wzroslo
do 7-8% a banki zamykaja linie kredytow hipotecznych..
Jeden przyklad to wzrost raty kredytowej dla 34-letniego Robina z
poludniowo-zachodniego Londynu
z 1700 funtow do 2600 funtow w maju.
Robin mowi, ze musial isc do swego pracodawcy, mowiac ze potrzebuje
podwyzki, aby przezyc.
|
| 2008-04-07 08:24:51 |
Re: Funt tanieje, 10 kwietnia Bank of England obnizy stopy o 0,25 |
spider |
a w Polsce:
http://banki.onet.pl/1724598,wiadomosci.html
Ponad milion osób ma kłopoty ze spłatą długów
(Gazeta Wyborcza, dd/07.04.2008, godz. 07:04)
W ostatnim roku raty złotowych kredytów hipotecznych wzrosły aż o jedną
piątą. Eksperci oceniają, że w tym roku jeszcze wzrosną - czytamy w
"Gazecie Wyborczej".
Klienci banków, którzy niedawno zaciągnęli bankowe kredyty, czują na
własnej kieszeni wzrost inflacji i rosnące z tego powodu oprocentowanie.
Dotyczy to głównie kredytów hipotecznych, których raty są wysokie i
każda podwyżka to kilkadziesiąt złotych mniej w portfelu. Hipoteczne
raty w odpowiedzi na wzrost ceny pieniądza niemal natychmiast idą w
górę, kredyty gotówkowe i samochodowe drożeją później i w mniejszym stopniu.
Większość naszego zadłużenia hipotecznego wciąż stanowią kredyty w
walutach obcych, głównie we frankach szwajcarskich.
Na razie, tylko 3-4 proc. kredytobiorców nie płaci w terminie. 6-8 proc.
już dziś spłaca raty z trudem, a 9-10 proc. będzie z tym miało kłopoty w
przyszłości. to ok. 800-900 tys. osób.
Zaległości rosną w niespotykanym dotąd tempie - w ciągu pół roku nasze
niespłacone długi wzrosły o 1,2 mld zł, do rekordowych 6,2 mld zł.
W prowadzonych przez biura informacji gospodarczej rejestrach dłużników
- z banków, firm telekomunikacyjnych, dostawców energii - figuruje 1,5
mln osób.
Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".
--
spider |
| 2008-04-07 08:29:26 |
Re: Funt tanieje, 10 kwietnia Bank of England obnizy stopy o 0,25 |
spider |
więcej tutaj:
http://gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,29577,5093950.html
Puchną odsetki od kredytów i nasze zaległości
Maciej Samcik, Ireneusz Sudak
2008-04-06, ostatnia aktualizacja 2008-04-06 20:01
Aż o jedną piątą wzrosły w ostatnim roku raty złotowych kredytów
hipotecznych, a eksperci oceniają, że to jeszcze nie koniec podwyżek.
Tymczasem już dziś kłopoty z regulowaniem swoich zobowiązań ma ponad
milion Polaków.
Klienci banków, którzy niedawno zaciągnęli bankowe kredyty, czują na
własnej kieszeni wzrost inflacji i rosnące z tego powodu oprocentowanie.
Dotyczy to głównie kredytów hipotecznych, których raty są zwykle wysokie
(zwykle ponad tysiąc złotych miesięcznie) i każda podwyżka to
kilkadziesiąt złotych mniej w portfelu.
Poza tym hipoteczne raty niemal natychmiast idą w górę w odpowiedzi na
wzrost ceny pieniądza. Kredyty gotówkowe i samochodowe drożeją później i
w mniejszym stopniu, bo w ich przypadku marże banków są znacznie większe
i bankowcy mogą ścinać własny zarobek, zamiast podwyższać odsetki.
Jednak dwie trzecie naszego zadłużenia sięgającego 200 mld zł to kredyty
hipoteczne.
Z obliczeń, które specjalnie dla "Gazety" wykonał portal Comperia.pl,
wynika, że od marca 2007 r. oprocentowanie przeciętnego kredytu
hipotecznego w złotych wzrosło z 5,25 do 7,05 proc. To oznacza, że
Kowalski, który pożyczył na własne M ok. 300 tys. zł, płaci miesięcznie
już 2 tys. zł raty, podczas gdy jeszcze rok temu płacił 1650 zł. To
wzrost aż o ponad jedną piątą!
Jedynym pocieszeniem jest to, że większość z naszego zadłużenia
hipotecznego (70 ze 125 mld zł) wciąż stanowią kredyty w walutach
obcych, głównie we frankach szwajcarskich. A oprocentowanie kredytów we
frankach wzrosło w dużo mniejszym stopniu - z 3,75 do 4,25 proc.
Puchną odsetki i nasze zaległości
Ilu kredytobiorców ma kłopoty ze spłatą rat wyższych o jedną piątą?
Według bankowców na razie tylko 3-4 proc. kredytów nie jest
obsługiwanych w terminie. Jednak dane Konferencji Przedsiębiorstw
Finansowych i Szkoły Głównej Handlowej wskazują na to, że 6-8 proc.
kredytobiorców już dziś spłaca raty z dużym trudem, a 9-10 proc.
przewiduje, że będzie z tym miało kłopoty w przyszłości. To mniej więcej
800-900 tys. osób.
O tym, że mimo wzrostu naszych zarobków z coraz większą trudnością
spłacamy zobowiązania finansowe, świadczą dane biur informacji
gospodarczej (tzw. BIG-ów), które zbierają dane o nierzetelnych
płatnikach. Z niedawnego raportu BIG Infomonitor wynika, że tempo
wzrostu zaległości rośnie w niespotykanym dotąd tempie - przez pół roku
nasze niespłacone długi wzrosły o 1,2 mld zł, do rekordowego poziomu 6,2
mld zł.
Razem z zobowiązaniami rośnie liczba osób, które figurują w trzech
prowadzonych przez BIG-i rejestrach dłużników. W Krajowym Rejestrze
Długów i w Europejskim Rejestrze Informacji Finansowej jest po 150 tys.
danych o nierzetelnych konsumentach, a w bazie InfoMonitora - 1,2 mln.
Ile z tej grupy półtora miliona ludzi są to ofiary drożejących kredytów?
Nie wiadomo, bo do BIG-ów spływają informacje o dłużnikach nie tylko z
banków, ale i z firm telekomunikacyjnych, spółdzielni mieszkaniowych,
dostawców prądu i gazu.
O ile jeszcze podrożeją raty?
Analitycy przypuszczają, że kredyty w złotych jeszcze w tym roku
podrożeją. Rada Polityki Pieniężnej (RPP) nadal będzie podnosiła stopy,
walcząc z inflacją. A jeśli rosną stopy RPP, to siłą rzeczy idzie też w
górę rynkowa cena pieniądza, która ma bezpośrednie przełożenie na ceny
kredytów. Obrazujący ją wskaźnik WIBOR 3M (zwykle banki ustalają
oprocentowanie, po prostu doliczając do niego własną marżę) przez rok
poszedł w górę z 4,3 do 6,3 proc. Tylko przez ostatnie dwa tygodnie
skoczył z 6 do 6,3 proc. O ile może jeszcze wzrosnąć w najbliższej
przyszłości?
Według Łukasza Bugaja z Comperii.pl trzymiesięczny WIBOR, od którego
uzależnione jest oprocentowanie kredytów hipotecznych, nie powinien
przekroczyć 6,5 proc. - To spowodowałoby wzrost raty 300-tysięcznego
kredytu o niecałe 100 zł (z 2000 do 2100 zł).
Andrzej Bratkowski, główny ekonomista banku Pekao, twierdzi, że drożej
już nie będzie, bo bankowcy będą oczekiwali w przyszłym roku obniżek
stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. A oczekiwania Ryszarda
Petru, głównego ekonomisty BPH, oraz Łukasza Tarnawy z PKO BP są gdzieś
pośrodku - obaj uważają, że WIBOR pójdzie jeszcze w górę, ale najwyżej o
0,25-0,3 pkt. proc. To by oznaczało, że wysokość rat kredytów złotowych
wzrośnie jeszcze tylko o kilka procent, znacznie mniej niż w ubiegłym roku.
Co robić? Przewalutować?
Co robić, mając coraz droższy kredyt? Czy przewalutować go na tańszy o
20 proc. kredyt we frankach albo jeszcze bardziej korzystniejszy dolarowy?
Oprocentowanie kredytów złotowych jest dziś sporo wyższe od frankowych -
różnica wynosi ok. 100 zł dla każdych pożyczonych 100 tys. zł. I to
raczej się nie zmieni. - Kredyty we frankach mogą nieznacznie podrożeć.
Kurs franka szwajcarskiego będzie się bowiem umacniał w stosunku do
innych głównych walut światowych. Ale kredyty w złotych też jeszcze
podrożeją - mówi Łukasz Bugaj z Comperii.pl.
Kredyty we franku szwajcarskim od miesiąca-dwóch wcale nie są najtańszym
dostępnym sposobem na pożyczanie pieniędzy pod hipotekę. Ostre cięcia
stóp procentowych w USA spowodowały, że dziś rata 300-tysięcznego
kredytu w dolarach wynosi tylko 1180 zł, podczas gdy mając kredyt we
frankach trzeba zapłacić 1490 zł, a w złotych - ponad 2000 zł.
Eksperci przestrzegają jednak przed ślepym zamienianiem kredytów
złotowych lub frankowych na dolarowe. Przypominają, że jeszcze rok temu
był najdroższy (rata naszego przykładowego kredytu wynosiła prawie 2040 zł).
- Owszem, część klientów może się przestraszyć droższych kredytów w
złotych czy frankach i szukać bezpieczeństwa w tanim dolarze. Jednak
jeśli Stany Zjednoczone uporają się już z kryzysem, gospodarka ruszy w
górę, a za nią stopy procentowe w USA i oprocentowanie kredytów
dolarowych - przestrzega Łukasz Tarnawa z PKO BP.
Ryszard Petru z BPH dodaje zaś, że same banki, licząc się z dużym
ryzykiem i możliwością niewypłacalności klientów w razie umocnienia
dolara, nie będą zbyt chętnie oferowały kredytów hipotecznych w
dolarach. - Według mnie cały czas z obcych walut najatrakcyjniejszy
będzie frank szwajcarski ze względu na stabilność i przewidywalność
tamtejszych stóp procentowych - dodaje Petru.
|
| 2008-04-07 09:51:27 |
Re: Funt tanieje, 10 kwietnia Bank of England obnizy stopy o 0,25 |
fatso |
wniosek: pozyczki hipoteczne Polacy powinni brac w funtach.
1?= 4PLN jeszcze w tym roku
1?=3.5 PLN wkrotce po tym
f |
| 2008-04-08 16:07:50 |
Re: Funt tanieje, 10 kwietnia Bank of England obnizy stopy o 0,25 |
Darius |
On Apr 7, 9:51 am, fatso wrote:
> wniosek: pozyczki hipoteczne Polacy powinni brac w funtach.
> 1Ł= 4PLN jeszcze w tym roku
> 1Ł=3.5 PLN wkrotce po tym
>
> f
Z tego widze bracie, ze przeniosles centrum biznesowe do PL i teraz
bronisz sily zlotowki.
Bo czym tanszy funt, tym wiecej zlotowek za srebra.
Ale o poziomie 3,5 zl za funta i to wkrotce to nie slyszalem,
nawet BoE nic o tym nie wspomina. |
|