|
Ilośc kandydatów na 1 miejsce
| 2008-04-08 08:07:19 |
Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
Krzysztof 'kw1618' z Warszawy |
http://www.infopraca.pl/pl/praca/Pracownik-Administracyjny/Warszawa/172050
Ilość zgłoszonych kandydatur: 2024
czy to lipa ?
podobno pracodawcy mają problem ze znalezieniem pracowników ...
--
Zalaczam pozdrowienia i zyczenia powodzenia
Krzysztof 'kw1618' Warszawa - Ursynow
rozkoduj mój @ na tiny.pl: http://tiny.pl/p7bb
http://grupy.3mam.net |
| 2008-04-08 09:20:32 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
LukaszS |
Bo ta propozycja trafia w sedno potrzeb przeciętnej kobiety: nie wymagająca
zaangażowania, niewielkie kwalifikacje, ciepła praca biurowa. Nic tylko brać i
robić dzieci. Stąd tyle chętnych.
--
Lukasz
|
| 2008-04-08 09:29:31 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
Z |
"Krzysztof 'kw1618' z Warszawy" wrote in
message news:ftf22v$62h$1@achot.icm.edu.pl...
> http://www.infopraca.pl/pl/praca/Pracownik-Administracyjny/Warszawa/172050
>
> Ilość zgłoszonych kandydatur: 2024
>
> czy to lipa ?
> podobno pracodawcy mają problem ze znalezieniem pracowników ...
>
"- dodatkowym atutem będzie znajomość programu SUBJECT,
- dużym atutem będzie bardzo dobra znajomość języka angielskiego,"
Ta znajomosc angielskiego to zeby tak naszego Subiekta "umiedzynaradawiac"?
;)
pozdr
|
| 2008-04-08 09:54:50 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
Kapsel |
Tue, 8 Apr 2008 09:29:31 +0200, Z napisał(a):
> - dużym atutem będzie bardzo dobra znajomość języka angielskiego,"
Powinni raczej szukać ludzi bez znajomości angielskiego, bo potem jak już
się okaże, że płaca niewiele wyższa niż najniższa krajowa, to pracownik
dobrze znający angielski może wybyć w świat ;]
--
Kapsel
http://kapselek.net
kapsel(malpka)op.pl |
| 2008-04-08 10:12:11 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
Tomek Renik |
Dnia 08-04-2008 o 09:54:50 Kapsel
napisał(a):
> Powinni raczej szukać ludzi bez znajomości angielskiego, bo potem jak już
> się okaże, że płaca niewiele wyższa niż najniższa krajowa, to pracownik
> dobrze znający angielski może wybyć w świat ;]
Tak w temacie innych ofert z tego portalu, to pracodawcy stawiają na ludzi
z wyższym wykształceniem, ważne aby mgr lub inż miał nie ważne jaki, ale
dyplom aby miał, a tyle talentów chodzi bez mgr, bez inż nawet bez
matury... ale z ulonczonym liceum czy technikum.
Taki pracownik "bez wykształcenia" na pewno dłużej posiedzi u pracodawcy,
może być tańszy, bardziej "wydajny" i lojalny.
--
Tomasz Renik - nr 501677222 |
| 2008-04-08 10:26:45 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
Any User |
> http://www.infopraca.pl/pl/praca/Pracownik-Administracyjny/Warszawa/172050
>
> Ilość zgłoszonych kandydatur: 2024
>
> czy to lipa ?
> podobno pracodawcy mają problem ze znalezieniem pracowników ...
"Na twoje miejsce jest 2023 chętnych !" :)
BPNMSP
--
Zobacz, jak się pracuje w Google:
http://pracownik.blogspot.com |
| 2008-04-08 11:18:08 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
tumek |
> podobno pracodawcy mają problem ze znalezieniem pracowników ...
>
eszz ,ja coprawda mam zajecie ale szukam czegos zeby w miare sie rozwijac
wlasnie zachecony haslem ze roboty jest full i co ? Na spotkaniach jest
mnostwo kandydatow spinajacych sie i chcacych isc na calosc bez negocjowania
warunkow ( stanowiska dyrektorskie ) , kazdy na kazdego patrzy wilkiem a
pracodawca zaciera rece. Ostatnio nawet wyszedlem ze spotkania na stanowisko
RKS , bylo nas ponad 10 w jednej salce , urzadzono spęd , dano nam ankiety
do wypelnienia ,poinformowano zeby zbic checi negocjacji ze podobna grupoa
jest umowiona za 2 godziny ....wyszedlem tylko ja.... wiec jak jest z ta
pracą? oczywiscie jest ale same niskie stanowiska -ciut wyzej i nima.
Opisana sytuacja z trojmiasta.
tumek
|
| 2008-04-08 11:38:33 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
marcela |
On 8 Kwi, 09:20, "LukaszS" wrote:
> Bo ta propozycja trafia w sedno potrzeb przeciętnej kobiety: nie wymagająca
> zaangażowania, niewielkie kwalifikacje, ciepła praca biurowa. Nic tylko brać i
> robić dzieci. Stąd tyle chętnych.
>
> --
> Lukasz
A ty kolejny gej nienawidzący kobiet albo odrzucony pałający
wrogością? Jak kobieta chce mieć dzieci to ma do tego prawo.A kto
będzie na ciebie pracował jak się zestarzejesz i będziesz starym
zrzędzącym dziadem nikomu niepotrzebnym? |
| 2008-04-08 13:53:11 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
entroper |
Użytkownik "marcela" napisał w wiadomości
news:f6ce4c7b-61c7-4aaa-beb3-20915ad8c4a8@m44g2000hsc.googlegroups.com...
> A ty kolejny gej nienawidzący kobiet albo odrzucony pałający
> wrogością? Jak kobieta chce mieć dzieci to ma do tego prawo.A kto
> będzie na ciebie pracował
1) Kolega ma rację, biurwa to wymarzone stanowisko dla wielu pań
2) Jeszcze nie słyszałem o kobiecie, która ma dziecko po to, żeby na kogoś
pracowało. Ma je, bo tak chce i naturalne jest, że próbuje to sobie urządzić
jak najwygodniej. Twój argument jest więc wyrazem czystej wody hipokryzji.
e.
|
| 2008-04-08 13:51:10 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
LukaszS |
> A ty kolejny gej nienawidzący kobiet albo odrzucony pałający wrogością?
Nic podobnego. Uważam, że jeste wiele zawodów, do których kobieta nadaje się
idealnie. Np. dyplomacja (to chyba idealny zawód dla kobiety), polityka (też
bardzo dobry i nie wiem, dlaczego zdominowany przez mężczyzn), psychologia,
edukacja. Jednak nie oszukujmy się: mężczyźni i kobiety różnia się od siebie w
podejściu do życia i pracy. Jak to trafnie ktoś kiedyś powiedział: "mężczyzna w
pracy i w domu myśli zwykle o pracy, a kobieta w pracy i w domu zwykle myśli o
domu. Oczywiście nie można generalizować, bo jest wiele wyjątków od tej reguły.
Nie mam czasu teraz pisać, ale przeciętnej kobiecie zależy zwykle na
stabilizacji, pewności jutra, zwykle unika ryzyka. Podczas, gdy przeciętny
mężczyzna woli prace, w której może coś stworzyć, zbudować, zaprojektować, jest
skłonny do pewnego ryzyka. Dlatego podana w ogłoszeniu praca, to lep na kobiety.
--
Lukasz
|
| 2008-04-08 13:59:11 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
LukaszS |
> Jak kobieta chce mieć dzieci to ma do tego prawo.
Jak najbardziej. Zabronić kobiecie mieć dziecko, to zbrodnia i tutaj się z Tobą
zgadzam.
> A kto będzie na ciebie pracował jak się zestarzejesz i będziesz starym
> zrzędzącym dziadem nikomu niepotrzebnym?
Tutaj Twoje rozumowanie przegrywa z rachunkiem ekonomicznym. Ktoś kiedyś
obliczył, że wychowanie dziecka od urodzenia do opuszczenia domu kosztuje ok.
200 tys. zł. Przy dwójce dzieci można już żyć z odsetek. Nie mówiąc już o
gigantycznej pracy włożonej w wychowanie. Sam wychodze z założenie, że jeśli
ktoś chce, to nie wolno zabraniać, jeśli nie chce, to nie wolno zmuszać.
--
Lukasz
|
| 2008-04-08 14:24:16 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
entroper |
Użytkownik "Tomek Renik" napisał w wiadomości
news:op.t8982lgigmbbag@dhcp-192-168-2-38.local.ies.co.pl...
> Taki pracownik "bez wykształcenia" na pewno dłużej posiedzi u pracodawcy,
Taki pracownik bez wykształcenia ma bardzo często swój - lepszy lub gorszy -
warsztat, dość długą praktykę i przy obecnym bolesnym braku fachowców może
mieć w d.. pracodawcę :) Oczywiście może też nie mieć ani wykształcenia ani
umiejętności ani chęci i wtedy z jego "taniości" nie będzie żadnego pożytku
e.
|
| 2008-04-08 16:26:24 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
lukasz |
Użytkownik "Krzysztof 'kw1618' z Warszawy"
napisał w wiadomości news:ftf22v$62h$1@achot.icm.edu.pl...
> http://www.infopraca.pl/pl/praca/Pracownik-Administracyjny/Warszawa/172050
>
> Ilość zgłoszonych kandydatur: 2024
>
> czy to lipa ?
> podobno pracodawcy mają problem ze znalezieniem pracowników ...
>
Na TVNie tak mówili czy na onecie czytałeś ?? A podawali ile ci pracodawcy
oferuja na ręke ??
|
| 2008-04-08 19:16:35 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
the_foe |
Dnia Tue, 8 Apr 2008 08:07:19 +0200, Krzysztof 'kw1618' z Warszawy
napisał(a):
> http://www.infopraca.pl/pl/praca/Pracownik-Administracyjny/Warszawa/172050
>
> Ilość zgłoszonych kandydatur: 2024
>
> czy to lipa ?
> podobno pracodawcy mają problem ze znalezieniem pracowników ...
maja, juz nie wymagaja doktoratu do pracy biurowej, dzis wystarcza 3 jezyki
i C++;) |
| 2008-04-08 20:56:57 |
Re: [OT] Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
Kapsel |
Tue, 8 Apr 2008 08:07:19 +0200, Krzysztof 'kw1618' z Warszawy napisał(a):
> http://www.infopraca.pl/pl/praca/Pracownik-Administracyjny/Warszawa/172050
Ten portal infopraca jest dziwny jakiś, albo nie wiem :]
Zarejestrowałem się tam, bo kilka ofert mnie interesowało, a system działa
tak, że nie mam żadnego maila ani nic tylko mam sobie CV na stronie zrobić
i je podpinać do interesujących ogłoszeń...
I niby fajnie, tylko czemu ja od 3 dni nie mogę tego CV zrobić? Co chwilę
dostaję komunikaty o tymczasowo niedostępnych serwerach, a część elementów
na stronie nie działa (np. usuń CV). Po paru próbach wyczerpałem limit CV,
żadne nie jest uzupełnione (choć system twierdzi że tak) i żadnego nie mogę
usunąć.
Cholera ta strona się nie lubi z Operą czy jak?
--
Kapsel
http://kapselek.net
kapsel(malpka)op.pl |
| 2008-04-09 09:16:13 |
Re: [OT] Ilośc kandydatów na 1 miejsc |
Tomek |
Kapsel pisze:
> I niby fajnie, tylko czemu ja od 3 dni nie mogę tego CV zrobić? Co chwilę
> dostaję komunikaty o tymczasowo niedostępnych serwerach, a część elementów
> na stronie nie działa (np. usuń CV). Po paru próbach wyczerpałem limit CV,
> żadne nie jest uzupełnione (choć system twierdzi że tak) i żadnego nie mogę
> usunąć.
Chyba mają problem ze znalezieniem kandydata na stanowisko administratora. ;) |
| 2008-04-09 11:11:15 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
kura |
Użytkownik "LukaszS" napisał w wiadomości
news:ftfmmg$m0o$1@news.onet.pl...
>> Jak kobieta chce mieć dzieci to ma do tego prawo.
>
> Jak najbardziej. Zabronić kobiecie mieć dziecko, to zbrodnia i tutaj się z
> Tobą zgadzam.
>
>> A kto będzie na ciebie pracował jak się zestarzejesz i będziesz starym
>> zrzędzącym dziadem nikomu niepotrzebnym?
>
> Tutaj Twoje rozumowanie przegrywa z rachunkiem ekonomicznym. Ktoś kiedyś
> obliczył, że wychowanie dziecka od urodzenia do opuszczenia domu kosztuje
> ok. 200 tys. zł. Przy dwójce dzieci można już żyć z odsetek. Nie mówiąc
> już o gigantycznej pracy włożonej w wychowanie. Sam wychodze z założenie,
> że jeśli ktoś chce, to nie wolno zabraniać, jeśli nie chce, to nie wolno
> zmuszać.
>
Tez mi rachunek ekonomiczny, zapominasz o podstawowym czynniku - inflacji. Z
odsetek mozesz zyc jesli masz naprawde bardzo duzo pieniedzy, w przeciwnym
razie predzej czy pozniej inflacja zezre oszczednosci. Druga sprawa,
pieniadz sam w sobie nie posiada zadnej wartosci, gdyby wszyscy przestali
sie rozmnazac i na swiecie pozostaliby tylko emeryci, jak sadzisz, ile wtedy
warte bylyby Twoje oszczednosci?
--
rw
|
| 2008-04-09 11:35:00 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
LukaszS |
> gdyby wszyscy przestali sie rozmnazac i na swiecie pozostaliby tylko emeryci,
> jak sadzisz, ile wtedy warte bylyby Twoje oszczednosci?
Ależ ja nikomu nie zabraniam się rozmnażać. Stwierdzam tylko, że niektórzy (tak,
jak ja) nie mają na to ani ochoty, ani czasu, ani pieniędzy. I w kontekście
PRACY takie osobniki powinny (i są) wyżej cenione przez pracodawców. I tak się
właśnie dzieje. Mało kto chce zatrudniać potencjalną matkę i prawidłowo uważa
się, że pracownik uwikłany w obowiązki mazierzyńskie może być tylko gorszy lub
co najwyżej równy takiemu, który w takie obowiązki uwikłany nie jest.
A przez niektórych jest to odbierane jako niesprawiedliwość i dyskryminacja.
Albo się chce mieć dzieci, albo dobrą pracę. A niektórzy chcą mieć ciastko i
zjeść ciastko.
--
Lukasz
|
| 2008-04-09 15:44:58 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
|--=Bartek=--| |
> Ależ ja nikomu nie zabraniam się rozmnażać. Stwierdzam tylko, że niektórzy
> (tak, jak ja) nie mają na to ani ochoty, ani czasu, ani pieniędzy. I w
> kontekście PRACY takie osobniki powinny (i są) wyżej cenione przez
> pracodawców. I tak się właśnie dzieje. Mało kto chce zatrudniać
> potencjalną matkę i prawidłowo uważa się, że pracownik uwikłany w
> obowiązki mazierzyńskie może być tylko gorszy lub co najwyżej równy
> takiemu, który w takie obowiązki uwikłany nie jest.
>
> A przez niektórych jest to odbierane jako niesprawiedliwość i
> dyskryminacja. Albo się chce mieć dzieci, albo dobrą pracę. A niektórzy
> chcą mieć ciastko i zjeść ciastko.
>
I tu się mylisz. Osoby posiadające dzieci są mniej skłonne do zmiany pracy -
nie mogą sobie pozwolić na powiedzenie: sorry, ale dzisiaj nie będzie tego i
tego. Znam pracodawców, dla których informacja o posiadanych dzieciach jest
sporym plusem.
Jestem ciekawy też na jakiej podstawie twierdzisz, że osoby posiadające
dziecko są gorszymi pracownikami (i ew. mogą być co najwyżej równe)? Jakieś
badania? Czy tylko tak sobie piszesz...
B.Z.
|
| 2008-04-09 17:39:43 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
entroper |
Użytkownik "|--=Bartek=--|" napisał w
wiadomości news:ftihhi$906$1@atlantis.news.neostrada.pl...
> Znam pracodawców, dla których informacja o posiadanych dzieciach jest
> sporym plusem.
Any User np. ;)
e.
|
| 2008-04-09 17:26:14 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
|--=Bartek=--| |
>> Znam pracodawców, dla których informacja o posiadanych dzieciach jest
>> sporym plusem.
>
> Any User np. ;)
>
Napisałem pracodawców, a nie nawiedzonych kierowników ;-).
B.Z.
|
| 2008-04-09 21:51:55 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
LukaszS |
> I tu się mylisz. Osoby posiadające dzieci są mniej skłonne do zmiany pracy -
> nie mogą sobie pozwolić na powiedzenie: sorry, ale dzisiaj nie będzie tego i
> tego.
Zgadzam się. Kobieta - dajmy na to po 40 może być z tego powodu bardzo cennym
pracownikiem. Ale nie dotyczy to młodszych pracownic.
Idąc tym tropem wielu pracodawców powinno zachęcać swoje młode pracownice do
macierzyństwa: "Stanowisko będzie na panią czekać, małemu opłacimy żłobek,
przedszkole, opiekę medyczną...". Ale tak się nie dzieje.
Najleszy pracownik, to taki, który poświęca pracy po 12 godzin i nawet nie myśi
o zakładaniu rodziny. Ewentualnie taki, który ma rodzinę, ale jej poświęca
absolutne minimum czasu.
Najgorszy, to taki, który po 2-ch miesiącach pracy oznajmia radośnie pracodawcy,
że jest w ciąży. Później ten musi się pieprzyć od nowa z całym kołowrotem
szukania nowego pracownika. Zwykle z 4-ch młodych pracownic zawsze któraś będzie
w ciąży i spowoduje to totalną deorganizację, przeszkalanie, manewry na
stanowiskach i brak stabilizacji.
Podczas rozmowy o pracę czasem pada pytanie o ilość dzieci. W tym pytaniu
pracodawaca raczej sprawdza, najdelikatniej, jak może, czy samica-aplikant już
zaspokoiła swoje popędy i już ma dosyć dzieci, czy jeszcze nie. Również w
kontekście, że kobieta z dziećmi będzie bardziej oddana firmie. Każdy boi się
zadać pytanie wprost i zapytać "czy planuje pani dzieci", bo zaraz robi się
wielka afera. A o wpisaniu zakazu robienia dzieci do umowy o pracę wogóle w
naszym kraju nie ma mowy. Choć takie umowy są rzeczą normalną za granicą przy
różnej maści kontraktach.
|
| 2008-04-09 21:54:52 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
|--=Bartek=--| |
>> I tu się mylisz. Osoby posiadające dzieci są mniej skłonne do zmiany
>> pracy - nie mogą sobie pozwolić na powiedzenie: sorry, ale dzisiaj nie
>> będzie tego i tego.
>
> Zgadzam się. Kobieta - dajmy na to po 40 może być z tego powodu bardzo
> cennym pracownikiem. Ale nie dotyczy to młodszych pracownic.
>
> Idąc tym tropem wielu pracodawców powinno zachęcać swoje młode pracownice
> do macierzyństwa: "Stanowisko będzie na panią czekać, małemu opłacimy
> żłobek, przedszkole, opiekę medyczną...". Ale tak się nie dzieje.
>
> Najleszy pracownik, to taki, który poświęca pracy po 12 godzin i nawet nie
> myśi o zakładaniu rodziny. Ewentualnie taki, który ma rodzinę, ale jej
> poświęca absolutne minimum czasu.
> Najgorszy, to taki, który po 2-ch miesiącach pracy oznajmia radośnie
> pracodawcy, że jest w ciąży. Później ten musi się pieprzyć od nowa z całym
> kołowrotem szukania nowego pracownika. Zwykle z 4-ch młodych pracownic
> zawsze któraś będzie w ciąży i spowoduje to totalną deorganizację,
> przeszkalanie, manewry na stanowiskach i brak stabilizacji.
>
> Podczas rozmowy o pracę czasem pada pytanie o ilość dzieci. W tym pytaniu
> pracodawaca raczej sprawdza, najdelikatniej, jak może, czy samica-aplikant
> już zaspokoiła swoje popędy i już ma dosyć dzieci, czy jeszcze nie.
> Również w kontekście, że kobieta z dziećmi będzie bardziej oddana firmie.
> Każdy boi się zadać pytanie wprost i zapytać "czy planuje pani dzieci", bo
> zaraz robi się wielka afera. A o wpisaniu zakazu robienia dzieci do umowy
> o pracę wogóle w naszym kraju nie ma mowy. Choć takie umowy są rzeczą
> normalną za granicą przy różnej maści kontraktach.
>
Rozumiem, że twoja dziewczyna/żona podziela twoje poglądy?
B.Z.
|
| 2008-04-09 21:56:37 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
LukaszS |
> Rozumiem, że twoja dziewczyna/żona podziela twoje poglądy?
Oczywiście. Jest pod tym względem wyjątkową kobietą.
|
| 2008-04-09 22:14:02 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
|--=Bartek=--| |
>> Rozumiem, że twoja dziewczyna/żona podziela twoje poglądy?
>
> Oczywiście. Jest pod tym względem wyjątkową kobietą.
Pamiętaj: kobieta zmienną jest - moja żona na początku nie chciała, a
później zmieniła* zdanie i mamy ślicznego synka ;-)
B.Z.
*namawiała mnie przez rok - nie chciała "podejmować decyzji" sama. Dawniej
podzielała twoje zdanie...
|
| 2008-04-09 22:21:38 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
LukaszS |
> Pamiętaj: kobieta zmienną jest - moja żona na początku nie chciała, a później
> zmieniła* zdanie i mamy ślicznego synka ;-)
Gratuluję. Moja żona ma 42 lata i nadal nawet nie chce myśleć o dzieciach. Gdyby
chciała, to by miała. W zamian od lat cieszymy się życiem jak emeryci. Ile to
razy słyszałem od starszych ludzi "No! Dzieci odchowane, to wreszcie możemy się
cieszyć własnym życiem". Niektórzy mówią nam, że jesteśmy samoluby. Podejrzewam,
że to zwykła polska zawiść i mam t w d...
|
| 2008-04-09 22:36:41 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
|--=Bartek=--| |
>> Pamiętaj: kobieta zmienną jest - moja żona na początku nie chciała, a
>> później zmieniła* zdanie i mamy ślicznego synka ;-)
>
> Gratuluję. Moja żona ma 42 lata i nadal nawet nie chce myśleć o dzieciach.
> Gdyby chciała, to by miała.
Cóż, młodszy jestem... zresztą, żona stwierdziła, że dziecko jedynie przed
trzydziestką - później za duże szanse na problemy (głównie u dziecka). Jako
osoba związana z biologią trochę tego się naczytała i naoglądała...
>W zamian od lat cieszymy się życiem jak emeryci. Ile to razy słyszałem od
>starszych ludzi "No! Dzieci odchowane, to wreszcie możemy się cieszyć
>własnym życiem". Niektórzy mówią nam, że jesteśmy samoluby. Podejrzewam, że
>to zwykła polska zawiść i mam t w d...
Wasza sprawa jak chcecie przeżyć życie. Ja też tak myślałem jak ty (wy), ale
teraz nie wyobrażam sobie życia bez młodego i jego uśmiechu ;-).
B.Z.
|
| 2008-04-10 09:23:51 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
LukaszS |
> Wasza sprawa jak chcecie przeżyć życie. Ja też tak myślałem jak ty (wy), ale
> teraz nie wyobrażam sobie życia bez młodego i jego uśmiechu ;-).
Po raz drugi szczerze gratuluję szczęścia. Tak jak u Ciebie jest w większości
przypadków. Jednak w swoim życiu widziałem również inna stronę: rodziny, które
żałują, że zdecydowały się na dzieci. Wprost tego nie powiedzą, ale są
szczesliwi, że mogą je wrzucić na stałe rodzicom do wychowania, nie moga sie
doczekać kiedy dzieci pójdą na swoje. Gdy wreszcie pozbęda się dzieci są
szczęśliwi, że wreszcie mają spokój. Takim ludziom dzieci przeszkadzają w życiu.
Sa jeszcze inni: tacy, którzy chca mieć dziecko, szczerze kochają urodzone, ale,
gdy zapytasz, czy zdecydowaliby się na drugie odpowiadają: "już nigdy
więcej!!!".
Zauważyłem, że dzieci najbardziej pragną (i mają zwykle ich wiele) ludzie bez
innych zainteresowań. To typ, który, gdy nic się nie dzieje mówią "ale nuda!",
"co ja będę sama robiła w domu? Zanudzę się na smierć". A później, gdy dzieci
pojadą na kolonię mówią "dzieci nie ma, nie ma co robić, pusto jakoś w domu".
Takim ludziom dzieci wypełniają czas, ci ludzie są szcześliwi z gromadką dzieci.
Mają komu poświęcać czas i nigdy się nie nudzą.
Ale są tez inni, którzy mają tyle pomysłów, marzeń i rzeczy do zrobienia, że
brakuje czasu na realizację. Sam bawię się elektroniką, modelami, chciałbym
zrobić kurs szybowcowy, douczyć się angielskiego, lubimy z zoną podróżować. Żona
ma również swoje zainteresowania. Po prostu mając dziecko trzeba byłoby z tego
wszystkiego, albo z połowy zrezygnować. I w imię czego?
--
Lukasz
|
| 2008-04-10 09:37:13 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
|--=Bartek=--| |
>> Wasza sprawa jak chcecie przeżyć życie. Ja też tak myślałem jak ty (wy),
>> ale teraz nie wyobrażam sobie życia bez młodego i jego uśmiechu ;-).
>
> Po raz drugi szczerze gratuluję szczęścia. Tak jak u Ciebie jest w
> większości przypadków. Jednak w swoim życiu widziałem również inna stronę:
> rodziny, które żałują, że zdecydowały się na dzieci. Wprost tego nie
> powiedzą, ale są szczesliwi, że mogą je wrzucić na stałe rodzicom do
> wychowania, nie moga sie doczekać kiedy dzieci pójdą na swoje. Gdy
> wreszcie pozbęda się dzieci są szczęśliwi, że wreszcie mają spokój. Takim
> ludziom dzieci przeszkadzają w życiu. Sa jeszcze inni: tacy, którzy chca
> mieć dziecko, szczerze kochają urodzone, ale, gdy zapytasz, czy
> zdecydowaliby się na drugie odpowiadają: "już nigdy więcej!!!".
Też znam takich ludzi. Dzieci mają "bo wypada", "bo rodzice chcą być
dzidkami", itd. Przyznam, że dla mnie to czysta paranoja. Sam lubię spędzać
czas z moim synem ;-).
> Zauważyłem, że dzieci najbardziej pragną (i mają zwykle ich wiele) ludzie
> bez innych zainteresowań. To typ, który, gdy nic się nie dzieje mówią "ale
> nuda!", "co ja będę sama robiła w domu? Zanudzę się na smierć". A później,
> gdy dzieci pojadą na kolonię mówią "dzieci nie ma, nie ma co robić, pusto
> jakoś w domu". Takim ludziom dzieci wypełniają czas, ci ludzie są
> szcześliwi z gromadką dzieci. Mają komu poświęcać czas i nigdy się nie
> nudzą.
W moim wypadku nic się nie zmieniło ;-). Dalej mam swoje zainteresowania, ba
nawet okazało się, że na moje ukochane mam trochę więcej czasu. Pojawiły się
tez nowe - np. fotografia i wdzięczny obiekt do realizacji.
> Ale są tez inni, którzy mają tyle pomysłów, marzeń i rzeczy do zrobienia,
> że brakuje czasu na realizację. Sam bawię się elektroniką, modelami,
> chciałbym zrobić kurs szybowcowy, douczyć się angielskiego, lubimy z zoną
> podróżować. Żona ma również swoje zainteresowania. Po prostu mając dziecko
> trzeba byłoby z tego wszystkiego, albo z połowy zrezygnować. I w imię
> czego?
>
Dziecko nie przeszkadza w podróżach (no może tych egzotycznych ;-) ) - my z
5 miesięcznym synem byliśmy na wyjeździe sylwestrowym, odwiedzamy znajomych.
Jedyny minus to, że sporo jest tych bagaży ;-)
Szkolenia robię, uczę się. Moja żona kończy zaoczne studia - jak jest na
uczelni wtedy ja szaleję z młodym.
B.Z.
B.Z.
|
| 2008-04-10 10:05:39 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
marcela |
On 9 Kwi, 21:51, "LukaszS" wrote:
> Podczas rozmowy o pracę czasem pada pytanie o ilość dzieci. W tym pytaniu
> pracodawaca raczej sprawdza, najdelikatniej, jak może, czy samica-aplikant już
> zaspokoiła swoje popędy i już ma dosyć dzieci, czy jeszcze nie. Również w
> kontekście, że kobieta z dziećmi będzie bardziej oddana firmie. Każdy boi się
> zadać pytanie wprost i zapytać "czy planuje pani dzieci", bo zaraz robi się
> wielka afera. A o wpisaniu zakazu robienia dzieci do umowy o pracę wogóle w
> naszym kraju nie ma mowy. Choć takie umowy są rzeczą normalną za granicą przy
> różnej maści kontraktach.
Zadawanie pytania przez pracodawcę o dzieci jest niezgodne z
prawem.Wdg logiki prawniczej pytanie "Czy pani zamierza mieć dzieci w
najbliższym czasie ?" jest takie samo jak "Czy pani współżyje z
mężczyzną bez zabezpieczeń?"
Jeżeli ty pracujesz jak sam napisałeś i do tego jeszcze z powodu pracy
nie masz czasu i pieniędzy również nie masz to coś jest nie w
porządku.
Wychodzi na to że poświęcasz się dla pracy i jesteś marnie opłacany a
na dodatek sugerujesz, że kobieta mająca dzieci musi być prymitywna,
niewykształcona i wygodna.Czasy się zmieniły a ty siedzisz w latach 90-
siątych.
Teraz ludzie dobrze wykształeceni i zarabiający mogą sobie pozwolić na
luksus posiadania dzieci a ty nie. |
| 2008-04-10 15:36:40 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
Olek |
> Dziecko nie przeszkadza w podróżach (no może tych egzotycznych ;-) ) -
> my z 5 miesięcznym synem byliśmy na wyjeździe sylwestrowym, odwiedzamy
> znajomych. Jedyny minus to, że sporo jest tych bagaży ;-)
> Szkolenia robię, uczę się. Moja żona kończy zaoczne studia - jak jest na
> uczelni wtedy ja szaleję z młodym.
A kto wychowuje dziecko? :)
Praca 12h/dzien, weekend studia i 0 czasu dla dziecka |
| 2008-04-10 16:46:08 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
|--=Bartek=--| |
>> Dziecko nie przeszkadza w podróżach (no może tych egzotycznych ;-) ) - my
>> z 5 miesięcznym synem byliśmy na wyjeździe sylwestrowym, odwiedzamy
>> znajomych. Jedyny minus to, że sporo jest tych bagaży ;-)
>> Szkolenia robię, uczę się. Moja żona kończy zaoczne studia - jak jest na
>> uczelni wtedy ja szaleję z młodym.
> A kto wychowuje dziecko? :)
> Praca 12h/dzien, weekend studia i 0 czasu dla dziecka
Nie pracuję 12h/dziennie.
Studia skończyłem jakiś czas temu - żona studiuje.
W weekendy spędzam cały czas z młodym.
Coś jeszcze?
B.Z.
|
| 2008-04-10 19:27:33 |
Re: [OT] Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
tukan |
Kapsel wrote:
[...]
> Ten portal infopraca jest dziwny jakiś, albo nie wiem :]
Kiedyś mi się podobał za dawnych czasów, teraz zmienili
szatę, pewnie też ogólnie kod strony, przybajerzyli (jak dla
mnie to zwalili) i są kwiatki w działaniu serwisu - już nawet
pisałem do nich z problemami o błędach w działaniu
serwisu. Nie będę pisał jakich, ale jak widać nie tylko ja
mam problemy :)
|
| 2008-04-10 21:47:37 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
Maseł |
Olek wrote:
>> Dziecko nie przeszkadza w podróżach (no może tych egzotycznych ;-) ) -
>> my z 5 miesięcznym synem byliśmy na wyjeździe sylwestrowym, odwiedzamy
>> znajomych. Jedyny minus to, że sporo jest tych bagaży ;-)
>> Szkolenia robię, uczę się. Moja żona kończy zaoczne studia - jak jest na
>> uczelni wtedy ja szaleję z młodym.
> A kto wychowuje dziecko? :)
A miales kiedys dziecko?
> Praca 12h/dzien, weekend studia i 0 czasu dla dziecka
spoko - przy tak mizernym obciazeniu to dla dziecka jeszcze sporo
zostaje :-)
a z roczniakiem (i do tego zywiacym sie wylacznie kozim mlekiem, ktorego
zapas zajmuje polowe bagazu jednego rodzica) to juz do cieplych krajow
da sie spokojnie poleciec ...
Pozdro
Maseł |
| 2008-04-10 23:19:39 |
Re: [OT] Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
Kapsel |
Thu, 10 Apr 2008 19:27:33 +0200, tukan napisał(a):
>> Ten portal infopraca jest dziwny jakiś, albo nie wiem :]
>
> Kiedyś mi się podobał za dawnych czasów, teraz zmienili
> szatę, pewnie też ogólnie kod strony, przybajerzyli (jak dla
> mnie to zwalili) i są kwiatki w działaniu serwisu - już nawet
> pisałem do nich z problemami o błędach w działaniu
> serwisu. Nie będę pisał jakich, ale jak widać nie tylko ja
> mam problemy :)
No ja bym się nawet nie czepiał, gdyby coś czasem padło, no bywa.
Ale ja nie mogę w ogóle zrobić CV :[
--
Kapsel
http://kapselek.net
kapsel(malpka)op.pl |
| 2008-04-11 22:05:06 |
Re: Ilośc kandydatów na 1 miejsce |
Jotte |
W wiadomości news:ftj8gh$1b1$1@news.onet.pl LukaszS
pisze:
> Moja żona ma 42 lata i nadal nawet nie chce myśleć o
> dzieciach. Gdyby chciała, to by miała. W zamian od lat cieszymy się
> życiem jak emeryci. Ile to razy słyszałem od starszych ludzi "No!
> Dzieci odchowane, to wreszcie możemy się cieszyć własnym życiem".
> Niektórzy mówią nam, że jesteśmy samoluby. Podejrzewam, że to zwykła
> polska zawiść i mam t w d...
Pewnie tak.
Jest przecież takie powiedzenie: nie chcesz aby dzieci oddały cię do domu
starców? Oddaj je do domu dziecka. ;)
Ono się nie wzięło znikąd.
--
Jotte
|
|